Centrum wiedzy o technologiach i pracy w IT

Face-muting i awatary – zmęczenie rozmowami wideo

Praca poza biurem wymaga utworzenia standardu komunikacji z zespołem, który będzie najbardziej efektywny względem omawianych projektów. Wciąż jednak rozmowy wideo zajmują zwykle znaczną część czasu przeznaczoną na komunikację, a dodatkowo to najczęstszy sposób na integrację zespołu, jeśli na co dzień pracuje on zdalnie. Jak radzić sobie ze zmęczeniem, które pojawia się podczas długich spotkań online? Czy face-muting i awatary faktycznie nie są akceptowalnym rozwiązaniem w okolicznościach formalnych?

Zobacz: NASA stworzy niestandardowe skafandry kosmiczne

Syndrom Zoom fatigue

Nazwa syndromu odnosi się do programu Zoom służącego do komunikacji głosowej i wideo. W czasie pandemii Zoom odnotował niesamowity skok – w samym 2020 roku aplikacja zarejestrowała 195-procentowy wzrost popularności.

Rozmowy wideo wymagają wzmożonej uwagi nie tylko w kontekście faktycznego słuchania i rozmawiania, ale też odbierania bodźców niewerbalnych. Im więcej osób biorących udział w spotkaniu, tym gorzej – okna z kamerami stają się mniejsze, a część osób może doświadczać zakłóceń, przez co odbiór komunikacji staje się problematyczny i wyczerpujący.

Face-muting – czasami można wyłączyć wideo

Niektóre rozmowy wideo są szczególnie męczące. Jeśli bierzemy udział w spotkaniu dla całej firmy, to możemy uczestniczyć w nim nawet w grupie 100 osób i więcej. W takich spotkaniach niekoniecznie będziemy stroną aktywną, ale włączona kamera wymusza stan gotowości. Nigdy nie wiadomo, czy w danym momencie okienko z naszą kamerą nie pojawia się na ekranie innym współpracownikom.

Sposobem na łagodzenie zmęczenia mogłoby być uwzględnienie tych niedogodności wewnątrz ustaleń firmowych na temat przebiegu spotkań. Zasady dotyczące pracy zdalnej wciąż się klarują. Rozwiązania, które działają  w kontakcie rzeczywistym, niekoniecznie są dobre dla spotkań online. W przypadku uczestniczenia w rozmowie wideo, w której bierze udział mnóstwo ludzi, powinno być dozwolone wyłączenie kamery. Niekoniecznie nawet przez cały czas. Paręnaście minut w trybie face-muting pozwoliłoby mentalnie odpocząć od konieczności pilnowania mimiki, oznak utrzymywania uwagi, a także niepewności.

Awatar jako Twoje odzwierciedlenie

O ile awatary zwierząt lub innych postaci mogą wydawać się niepoważne, o tyle rozwiązanie LoomieLive może być odpowiedzią na problem zmęczenia rozmowami wideo.

LoomieLive to usługa od firmy loom.ai pozwalająca wygenerować awatar 3D na bazie selfie. Dzięki możliwości konfiguracji bazowego automatycznego modelu z łatwością dostosujemy go do okoliczności. Z awatara można korzystać zarówno podczas rozmów biznesowych, jak i tych luźniejszych. To krok dalej niż tło pozwalające wyciąć z obrazu niepotrzebne rozpraszacze czy przestrzeń prywatną.

Dzięki awatarowi zachowującemu podobieństwo do nas samych możemy zyskać więcej swobody podczas długich spotkań, bez radykalnego odcięcia w postaci wyłączenia kamery. Spacerowanie po pokoju czy przyjęcie bardziej wygodnej pozycji umożliwi lepsze skupienie na rozmowie.

Sprawdź: Lit z elektrowni geotermalnych

Awatar jest animowany głosem, więc wrażenie wyłączenia obrazu kamery znika. Oczywiście skojarzenia z postaciami z gry mogą budzić wątpliwości sceptyków, jednak warto spojrzeć na to, jak na kolejny sposób udogodnienia w pracy na odległość. Dostosowanie sposobów komunikacji to kluczowy warunek, aby pracować efektywnie na odległość.

Total
0
Shares
_podobne artykuły