Centrum wiedzy o technologiach i pracy w IT

Czy Twitter udostępni w końcu możliwość edycji wpisów?

Kilka dni temu Twitter poinformował o tym, że pracuje nad udostępnieniem możliwości edycji postów. To był oczywiście primaaprilisowy żart, choć użytkownicy platformy od dawna proszą o taką możliwość. Obecnie jedynym rozwiązaniem jest skasowanie swojego tweeta i wiąże się to z utratą wszystkich udostępnień, polubień i interakcji. Temat jednak wrócił wraz z pojawieniem się postaci Elona Muska. O co chodzi?

Sprawdź: Robo-berry, czyli skuteczna automatyzacja zbiorów

Elon Musk kupuje udziały w Twitterze

Również kilka dni temu Bloomberg poinformował o zakupie akcji Twittera przez Elona Muska, obecnego szefa Tesli, SpaceX i The Boring Company. Zakupione akcje odpowiadają za 9,2% udziałów spółki. Reakcja na giełdzie nowojorskiej była przewidywalna – wartość akcji Twittera gwałtownie urosła.

Parę dni przed tą informacją Elon Musk zapytał swoich odbiorców w ankiecie, czy uważają, że Twitter rygorystycznie przestrzega zasady wolności słowa. Aż 70% odpowiadających stwierdziło, że nie.

Czy fakt wykupienia akcji może być krokiem do wprowadzania zmian? Dziś w nocy Elon Musk udostępnił kolejną ankietę, w której zapytał, czy odbiorcy chcieliby mieć przycisk do edycji tweetów. Nie wiadomo, czy w tej sprawie może się coś zmienić.

Twitter już kiedyś zaprzeczał

Ówczesny dyrektor generalny Twittera, Jack Dorsey stwierdził w wywiadzie z 2020 roku, że taki przycisk nie jest czymś, co jest prawdopodobne.

Dorsey zwrócił uwagę na możliwe niebezpieczeństwo wynikające z funkcji edytowania. Użytkownik może wysłać tweeta, który rozniesie się poprzez retweetowanie. Po jakimś czasie może całkowicie zmienić jego treść, a podane dalej tweety będą przedstawiać coś zupełnie innego.

Z punktu widzenia wiarygodności informacji oraz ochrony przed manipulacją da się to rozwiązać poprzez wprowadzenie możliwości podglądu historii edycji. Taki rozwiązanie nie jest idealne, bo nie każdy użytkownik ma nawyk sprawdzania takich rzeczy.

Zobacz: Google pomoże w tropieniu fake newsów

Reuters postanowił zweryfikować informację od Twittera. Po tweecie z 1 kwietnia o wprowadzeniu przycisku edycji, zadał pytanie o prawdziwość tego oświadczenia. Otrzymał tylko dowcipną odpowiedź:

„Nie możemy potwierdzić ani zaprzeczyć, ale możemy edytować później nasze oświadczenie”.

Total
0
Shares
_podobne artykuły