Centrum wiedzy o technologiach i pracy w IT
transhumanizm

Transhumanizm. Człowiek 2.0 już dziś?

Narządy wewnętrzne tworzą w ciele układy, wśród których można wymienić m.in. układ krwionośny, nerwowy czy pokarmowy. Czy w niedalekiej przyszłości układ technologiczny w ciele ludzkim może stać się kolejnym układem wymienianym w anatomii człowieka? Transhumanizm pozwala myśleć, że tak.

Czym jest transhumanizm?

Transhumanizm to nurt głoszący, że ludzkość znalazła się w takim  momencie rozwoju, w którym naturalną ewolucję mogą zastąpić zdobycze rozwoju technologicznego.

Międzynarodowa członkowska organizacja Humanity+ (kiedyś występująca jako World Transhumanist Association) zrzesza osoby, które wierzą w możliwość etycznego wykorzystania technologii w celu ulepszania zdolności i potencjału ludzkiego ciała i umysłu.

Od razu nasuwają się tutaj skojarzenia związane z długowiecznością, a także możliwością leczenia ciężkich chorób czy naprawą uszkodzonych genów. Ponadto ideą transhumanizmu jest przekraczanie barier ludzkiego umysłu. I w tym miejscu jasne staje się także to, że wobec ingerencji w ludzkie ciało i umysł, transhumanizm budzi przy okazji sporo kontrowersji.

Transhumanizm – technologie

Aby wyjaśnić kontrowersje, trzeba najpierw wspomnieć o technologiach będących nadzieją dla założeń transhumanizmu. Niektóre z nich już dzisiaj istotnie polepszają komfort życia różnych grup osób.

Bionika i protetyka to powszechnie dziś stosowane w medycynie dziedziny nauki, które umożliwiają przezwyciężanie ograniczeń wynikających z niepełnosprawności. Popularnym rozwiązaniem jest np. implant ślimakowy, wszczepiany pacjentowi z poważnym niedosłuchem, dzięki któremu pacjent odzyskuje zdolność słyszenia.

Kontrowersje związane z ingerencją w ludzkie ciało i umysł pojawiają się przy tematach dotyczących terapii genowej, biotechnologii, sztucznej inteligencji czy też wykorzystania komórek macierzystych. Krytyka często przybiera postać zarzutów natury moralnej, ale też ripostuje idee transhumanizmu stwierdzeniem o wyższości tego, co naturalne nad tym, co sztuczne. To można łatwo obalić, uświadamiając sceptykowi, jak wiele korzyści wynosi z obecnego połączenia technologii ze swoim życiem codziennym. Dlatego potencjalna możliwość rozszerzenia funkcji ciała o usprawnienia technologiczne daje w przyszłości nadzieję na podwyższenie komfortu życia kogoś, kto obecnie np. wyczerpał możliwości współczesnej medycyny konwencjonalnej.

Sprawdź: Linux Lite

Internet of Bodies – co z bezpieczeństwem?

W kontekście transhumanizmu funkcjonuje dzisiaj pojęcie Internet of Bodies (Internet ciał), które zbiorczo określa technologię polegająca na wchodzeniu urządzeń w interakcję z ludzkim ciałem i przesyłaniu zebranych danych przez Internet.

Przykładem współcześnie szeroko stosowanym i realizującym ideę transhumanizmu mogą być rozruszniki serca albo kardiowertery wszczepiane pacjentom kardiologicznym. Urządzenia te dostarczają w czasie rzeczywistym informacje o wahaniach rytmu serca, a także regulują pracę narządu.

Jednak gdzie technologia i połączenie sieciowe, tam też potencjalna możliwość usterek i zagrożeń związanych z bezpieczeństwem.

Problemy związane z Internet of Bodies to te same kwestie, które pojawiają się przy Internet of Things. Urządzenia gromadzące dane w chmurze są podatne na włamania, co stanowi szczególne niebezpieczeństwo, jeśli mowa o danych wrażliwych, do jakich należą dane medyczne. Innym problemem, znacznie większym, jest możliwość przejęcia kontroli nad urządzeniem, która może prowadzić do uszczerbku na zdrowiu albo nawet śmierci.

Zobacz: Internet Rzeczy

Transhumanizm a etyka

Etyka w nauce jest grząskim tematem, szczególnie w obszarze okołomedycznym. W kontekście transhumanizmu istnieje podstawowy problem etyczny związany z testowaniem prototypów rozwiązań technologicznych. Na kim je testować? Określenie „króliki doświadczalne” nie wzięło się przecież z etycznego traktowania wszystkich istot żywych. W większej mierze ofiarami przełomów naukowych są zawsze zwierzęta.

Ulepszanie możliwości funkcjonowania człowieka to także tematy związane z integracją mózg-komputer. Niedawno pojawiły się doniesienia o tym, że Neuralink, firma neurotechnologiczna Elona Muska, rozpoczęła badania nad chipami, które będą wszczepiane do mózgów. Grupa zajmująca się prawami zwierząt informowała o gigantycznym cierpieniu małp, którym wszczepiano implanty w latach 2017-2020. Większość z małp miała nie przeżyć. Neuralink zaprzeczyła tym doniesieniom, wystosowując oświadczenie, że informacje są wyciągnięte z kontekstu. Firma tłumaczyła, że kilka małp faktycznie zostało uśpionych z powodu innych schorzeń i na ich zwłokach naukowcy ćwiczyli wszczepianie implantów. Kilka innych małp nabawiło się infekcji związanej z implantem lub powikłań po zastosowaniu preparatu BioGlue, będącego szeroko stosowaną substancją chirurgiczną, dlatego także je uśpiono.

Zapewnienia o humanitarnym traktowaniu zwierząt mijają się z faktami. Testowanie tak inwazyjnych metod zawsze będzie obarczone wysokim wskaźnikiem niepewności i ryzykiem ciężkich powikłań, a nawet śmierci. Gdzie tu więc humanitaryzm?

Transhumanistyczne idee tworzą wiele dylematów etycznych. Zanim rozwiązania technologiczne będą bezpieczne, muszą przecież być testowane na żywych organizmach. Cena rozwoju jest wysoka, a nawet nie ma gwarancji, że najbardziej futurystyczne pomysły kiedykolwiek zakończą się powodzeniem.

Czy możliwe jest przekroczenie granic biologicznych związanych z naturalnymi procesami? Odpowiedź na to pytanie nie dotyczy samego stwierdzenia: „tak” albo „nie”. To raczej pytanie o niezłomność w wierze w taką możliwość i ciągłe dążenia ludzi do realizowania fantazji o Człowieku 2.0.

Total
0
Shares
_podobne artykuły